RSS
sobota, 03 października 2009
kobieta fatalna

Sobota, wielkie lenistwo. Dzieci z juniorem, cisza. Czytam, oglądam TV, rozmyślam, piszę. Czytanie jest dobre, oglądanie TV nie  (wszyscy się kłócą, oskarżają, usiłują zniszczyć fuj! ). Wczoraj byłam u fryzjera i kosmetyczki. Zmieniłam kolor włosów (tabaka), zrobiłam hennę i manicure. Pani fryzjerka powiedziała, że mam fatalnr włosy to samo powiedziała pani kosmetyczka o moich paznokciach. Czyli jestem kobieta fatalna ! Wieczorem telefonowała do mnie Krysieńka. Rozmawiałyśmy ponad godzinę. To był wywiad rzeka. Krysieńka wypytała mnie prawie o wszystko. Najbardziej ciekawił ją stan mojego zdrowia; co mnie boli, jakie biorę tabletki, kiedy ostatnio byłam u lekarza itd.  Reasumując stwierdziła,  że im jestem starsza tym zdrowsza, na wszelki wypadek odpukałam w niemalowane.

15:31, zosia_pestka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 września 2009
Nie chce mi się...

Okropne. Co jest, ciągle niechcemisię : wstać o 5 rano,  pisać, czytać, jechać na działkę, telefonować do znajomych. Boję się: choroby, starości, złych wiadomości [może dlatego nie lubię oglądać telewizji ? ] . Lęk, lęki.  We wtorek Dominik złamał rękę, ma założony gips na ramię i przedramie.  Mówi, że go nie boli ,a ja mam poczucie winy. Dzisiaj mamy wolny dzień, byliśmy u Eli.  Planujemy wyjazd w pażdzierniku na 2-3 dni do Kazimierza. Nie udał się wspólny wyjazd w sierpniu może teraz się uda. Jest godzina 19.oo, senior  jak zwykle śpi. Obudzi się ok. 21.oo, będzie oglądal filmy do godz.2.oo a o 5.oo trzeba wstać. Dzieci , junior do pracy, Natalia i Dominik do szkoły [ bo lewa ręka w gipsie ]. A ja bym pospała do 8.oo!!!. Jak mówi Natalka? Babcia starość nie radość. Ach ta 7-letnia mądrala, jak zwykle ma rację.

 

19:14, zosia_pestka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 kwietnia 2009
zapominania
   zapominanie jest utrapieniem. Zapomniałam  logingu, hasła  i zapomniałam gdzie schowałam kartkę z tymi ważnymi informacjami.  Ale znalazłam jak widać. Jest wtorek 14 kwietnia , wieczór. Dzieci poszły już do domu ,senior leży , tradycyjnir narzeka i ogląda jakiś idiotyczny film. W tak zwanych momentach czyli w czasie reklam snuje plany czwartkowo-piątkowego wyjazdu na działkę. A tam praca,praca i praca.  A mnie się marzy wieeelkie lenistwo, bez dzieci, działki, gotowania i wiecznego bycia dyspozycyjnym. Okazuje się, że nie tylko zapominam o ukrytych kartkach ,zapomniałam jak można cieszyć się wiosną . Zdecydowanie starzeję się.
20:58, zosia_pestka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 marca 2009
Początek...
     Wtorek, 24.03.2009 r. początek ..nie wiem czy mi starczy  wytrwałości i odwagi w opisywaniu swoich przemyśleń, opowiadaniu o rodzinie. Jestem babcią już od prawie 11 lat i zawsze mnie to zdumiewa. Ja babcia ?, przecież jeszcze tak niedawno babcia to ta starsza pani z 7-piętra, babcia Mania- opiekunka juniora. Czas szybko biegnie, junior we wrześniu skończy 33 lat,  Natalia 7 lat, a Dominik w kwietniu 11. Jestem też emerytką - to dobry status  społeczny w dzisiejszych czasach. Gorzej z moim ego i moim ja w lustrze. Jakoś to się kłoci ze sobą. Moje ego nie ma więcej jak 40 lat,ch a to w lustrze.....chciało by też.
21:11, zosia_pestka
Link Dodaj komentarz »